Karetki dojadą szybciej do potrzebującego
|
|
Karetki dojadą szybciej do potrzebującego |
|
There are no translations available. Szykują się spore zmiany w systemie ratownictwa medycznego. Wszystko po to, żeby karetki dojeżdżały szybciej tam, gdzie są potrzebne, by ratować ludzkie życie.
Nowy system ratownictwa medycznego ma być wprowadzany sukcesywnie, od początku 2011 roku, przez trzy lata. - Zmiany mają spowodować, że zespoły pogotowia ratunkowego [obsada z karetką - przyp. red.] będą bardziej efektywne. Zgodnie z wytycznymi ministra zdrowia jeden zespół ma przypadać na ok. 33 tys. mieszkańców - mówi Dariusz Piątek, wicewojewoda mazowiecki. Chodzi również o ograniczenie interwencji pogotowia ratunkowego niezgodnych z jego przeznaczeniem. - Zespoły, które miały ratować ludzkie życie i dotrzeć jak najszybciej do chorego, służyły na przykład do transportów międzyszpitalnych. To jest dla nas nie do przyjęcia - tłumaczy Piątek. Jakie będą najważniejsze zmiany? Dziś w powiecie radomskim jest tak: stacje pogotowia z centrami dyspozytorskimi są w Radomiu, Iłży i Pionkach. Dodatkowo w tych dwóch ostatnich miastach, a także w Jedlińsku są miejsca wyczekiwania. Tam karetka z obsadą lekarską czeka na wezwanie od dyspozytora. Po zmianach powstanie w powiecie jeden rejon operacyjny oraz nowe miejsca wyczekiwania. - To pozwoli na większą mobilność pracowników pogotowia oraz szybkie i sprawne dotarcie do wszystkich, którzy tej pomocy potrzebują - zaznacza Piątek. W Iłży i w Pionkach wciąż będą działały zespoły specjalistyczne, czyli takie karetki, w których jest lekarz. Zespoły podstawowe, w których jest ratownik medyczny, będą przeniesione do nowych miejsc wyczekiwania, które powstaną w Skaryszewie i Jedlni-Letnisku. - Skaryszew do tej pory nie był odpowiednio zabezpieczony. Do chorych wyjeżdżały albo karetki z Radomia, albo z Iłży. Czas dojazdu wynosił powyżej 14 minut. Teraz karetka w Skaryszewie będzie zabezpieczeniem także dla Iłży i odwrotnie - wyjaśnia Piątek. Z Jedlni-Letniska karetki będą wyjeżdżać do Pionek, ale także w razie potrzeby dotrą do Kozienic. Nowe miejsca wyczekiwania w Skaryszewie i Jedlni-Letnisku będą działać w godz. 10-22. Dlaczego nie całą dobę? - Wtedy jest największe nasilenie ruchu. Po godz. 22 znacznie łatwiej się wszędzie dojeżdża, dlatego można wysyłać pomoc z najbliższych rejonów. Poza tym po 22 działa nocna i świąteczna pomoc lekarska, która także może odciążyć zespoły ratownictwa medycznego - wyjaśnia Michał Borkowski, pełnomocnik wojewody do spraw ratownictwa medycznego. Ze względu na niezbyt częste wyjazdy karetek pogotowia w rejonach operacyjnych w Białobrzegach, Lipsku i Przysusze zespoły podstawowe (tylko z ratownikiem) zamiast całą dobę będą działać tam także w godz. 10-22. Pozostawiono natomiast całodobowe zespoły specjalistyczne, czyli z lekarzem. W Szydłowcu jeden z trzech zespołów będzie dyżurować w godz. 10-22, zamiast całodobowo. W razie potrzeby dyspozytorzy mogą wykorzystać karetki z sąsiednich rejonów. - Chcemy wprowadzić system, który działa w tej chwili w Warszawie. Dzięki niemu dyspozytor na bieżąco wie, gdzie dany zespół przebywa i jak szybko może go wysłać tam, gdzie to konieczne - mówi Piątek. Nowy punkt wyczekiwania już powstał w Zakrzewie. Karetki mają dodatkowo zabezpieczać gminy Przytyk i Wolanów, ale również północną część Radomia. Jeszcze nie wiadomo, czy głównym dyspozytorem dla Radomia, Iłży oraz Pionek będzie Radomska Stacja Pogotowia Ratunkowego. O tym zadecyduje dopiero konkurs, w którym Radom zamierza startować. - Zaczęliśmy działać, jak tylko otrzymaliśmy oficjalny dokument. Jest to jednak związane z ogromnym wysiłkiem, potrzeba tu sporych nakładów i inwestycji, żeby znaleźć się w nowym systemie - mówi Piotr Kowalski, dyrektor Radomskiej Stacji Pogotowia Ratunkowego. - Będziemy musieli utworzyć cztery nowe miejsca wyczekiwania, czyli prawie 100 proc. tego, co mamy w tej chwili. Potrzeba więc będzie pomieszczeń dla personelu, odpowiedniego wyposażenia w łączność telefoniczną, radiostację, internet, ponieważ także w taki sposób można wzywać pomoc. Musielibyśmy kupić też nowe karetki. Trzeba zatrudnić dodatkowych dyspozytorów - dodaje Kowalski. Nie wiadomo, ile dokładnie pieniędzy potrzeba na ten cel. - Dopiero będziemy pracować nad szczegółami. Może uda się pozyskać pieniądze z Unii. Myślę, że zwrócimy się o wsparcie do wojewody, może do Ministerstwa Zdrowia - informuje Kowalski. Warto zaznaczyć, że w Radomiu wkrótce ruszy Centrum Powiadamiania Ratunkowego. Tam docelowo miałoby być utworzone centrum dyspozytorskie. - Radomski CPR będzie systematycznie wyposażany - zapewnia wicewojewoda. źródło: gazeta.pl
Wyślij e-mail
Wyświetleń: 3351 Komentarze (0)Zapisz się do RRS feed tego komentarzaNapisz Komentarz |

